O mnie i moim ogrodzie

Jestem szczęśliwą posiadaczką niewielkiego, kilkuarowego ogrodu.

Z każdym rokiem, ogród pięknieje.
Dzieje się to za sprawą kwiatów i krzewów, które na mizernej, piaszczystej ziemi sadzimy wspólnie z mężem.
Nie mamy żadnej fachowej wiedzy. Posiadamy jedynie ogromny zapał i chęci do pracy.

I chyba udało się nam stworzyć małą, zieloną enklawę na obrzeżach Krakowa ;).

Teraz już, po kilku latach możemy cieszyć się naszym ogrodem (choć wiele jest jeszcze w nim do zrobienia) i prawie codziennie odpoczywać pośród kwiatów i zieleni.

Ja zaś odkryłam w sobie nową (prócz gotowania) pasję.

Mam bowiem mały warzywniak, w którym uprawiam jarzyny i zioła oraz kilka krzewów i drzew owocowych.

Każdą wolną chwilę spędzam na poszerzaniu wiedzy na temat ogrodnictwa. Czytam różne fachowe poradniki i oglądam programy telewizyjne poświęcone tej tematyce.

Dzisiaj jestem bogatsza o kilkuletnie doświadczenie. Chociaż nie wiem jeszcze wszystkiego, to czego nauczyłam się przez kilka ostatnich lat, mogę wam przekazać.

Dlatego, wszystkich początkujących ogrodników, zapraszam do czytania bloga i wspólnej wymiany doświadczeń.
Zaś o moich kulinarnych poczynaniach, rozpisuję się na innym moim blogu: Apetyt na Ogród (klik).

Pozdrawiam
Iza :)

11 Komentarze

  1. Ja też mam nie ogródek, a działkę. Nie hoduję warzyw, a prawie cała jest w kwiatkach. Mam maliny, winogron, truskawki, borówki amerykański, jagody kamczackie ( pierwszy raz wsadzone).

    • Cudnie. :) To rozpoczynasz swoją przygodę z roślinkami… Zobaczysz jak będziesz reagować na pierwsze zbiory – ja szaleję z radości. :)

  2. My też zaczynaliśmy od totalnej niewiedzy:) Teraz mamy ogród, który nam się podoba, jest i piękny i użytkowy zarazem. Na pewno będę śledziła Pani bloga, ponieważ ma Pani dar pisania, dzięki czemu przyjemnie czyta się Pani teksty :)

    • Ojej, ależ mi miło. Nie spodziewałam się, że taka ocena sprawi mi tyle radości. Pozdrawiam cieplutko, Iza :)

  3. A gdzie jest aronia???
    Ja mam w swoim ogrodzie oprócz innych krzewów, warzyw i kwiatów kilka wieloletnich krzewów aronii i corocznie mam z nich ok. 30 – 40 l. soku oraz 50-cio litrowy dymion wina.
    Godne pochwały zacięcie w uprawach w ogrodzie.
    Pozdrawiam z pod samiutkiego Giewontu ;)))

    • `Hirek Mam dwa krzaczki aroni (jeden ma 3 lata, drugi rok). I na razie, niestety 1 kiść z owocami. Zapiszczałam z radości na ich widok ;)
      Krzaczki są niezbyt duże, więc cierpliwie czekam. Podpowiedz jak je uprawiasz i to w takim miejscu jak Tatry. Klimat u was ostry i zimy bardziej mroźne niż u mnie w Krakowie. Zazdroszczę zbiorów i liczę na pomoc.
      Jeśli chodzi o ogrodowe uprawy, to autentycznie mam do tego niesamowity zapał. Nigdy nie myślałam, że będzie mnie to tak kręcić :).
      Mam też niezły zapał do gotowania. Mały baniaczek z cydrem jabłkowym i kilka przepysznych nalewek mam na swoim koncie. Zaglądnij na mój blog kulinarny http://apetytnaogrod.blog.onet.pl/.

      • Chciałabym więcej dowiedzieć się o uprawie jagody goi. Kupiłam w zeszłym roku małą jagodę goi w doniczce. Miała już owoce. Posadziłam na działce. Rośnie. Listki są koloru czerwonego. Ciekawi mnie, czy jako jedna może rosnąć i owocować na działce. Czy nie będę musiała dokupować drugiej.

        • Elu, Ja od razu wsadziłam dwa krzaczki, bo dowiedziałam się, że lepiej będą rosnąć i owocować. :)

          • Pytanie tylko jak sobie radzą w naszym klimacie. Tanie nie sa ale czasem pozwalam sobie na chwilę zdrowia i kupuje w woreczkach. Sadzic nigdy nie próbowałem. Podobno jest to najzdrowszy owoc na świecie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.