Pierwsza nalewka z jagód goji

Goji nazywane są w medycynie chińskiej „czerwonymi diamentami”.

Są (według informacji jakie znalazłam w internecie) najbogatszym w składniki odżywcze pożywieniem na świecie.

Spożywanie jagód goji opóźnia procesy starzenia, oczyszcza krew, wzmacnia oczy, mięśnie i kości (hamuje osteoporozę), poprawia potencję, wzmacnia organizm, działa przeciwnowotworowo.

Nazywane są również „owocami długowieczności”.

Dlatego postanowiłam zrobić nalewkę na suszonych jagodach, które dojrzewały w Chinach (Himalaje), kraju gdzie ich uprawa od lat jest znana. Chińczycy jedzą je na co dzień dodając do różnych dań.

Suszone jagody goji możesz kupić na gojishop.pl (klik).

Ja nie dawno zlałam znad owoców gotową nalewkę i popijam ją.
Mam nadzieję na długowieczność i pełne zdrowie. :D

A po przepis zapraszam Was na strony kulinarne bloga – Nalewka z owoców goji (klik).

 

Goja obsypana owocami

W tym wpisie przekazuję nowe informacje na temat uprawy Goji (klik), które z pewnością przydadzą się wszystkim osobom zainteresowanym tą tematykom.

Ja posadziłam dwa krzaczki Kolcowoju szkarłatnego wczesną wiosną.

Ogromne było moje zdziwienie, jak zobaczyłam w sierpniu pierwsze kwiatki, a potem zawiązujące się owoce. Producenci sadzonek dziwią się temu, bowiem zwykle owocowanie rozpoczyna się w 2 – 3 roku po posadzeniu.

 

Obie roślinki bardzo ładnie się rozkrzewiły.

Mam dwie odmiany tej rośliny. Jedną jest na pewno Lycium barbarum „New Big”. Jej owoce mają elipsoidalny, bardziej podłużny kształt niż u tej drugiej, której nazwy nie znam. Na zdjęciach dobrze widać różnicę.

Odmiany ‚No1′ i ‚New Big’ są słodsze, pozbawione specyficznej dla Goi goryczki. Odmiana ‚Korean Big’ ma owoce z goryczką.

Krzaczki mojej goji zostały w tym roku zaatakowane przez mączniaka prawdziwego. Na listkach pojawił się biały, mączysty nalot.
Nie są również odporne na szarą pleśń.
Podobno wilgotna aura oraz chłodne o tej porze roku noce sprzyjają rozwojowi chorób.

W tej chwili już nic nie można zrobić.
Wiosną, gdy roślina zacznie rosnąć można profilaktycznie stosować opryski co 2-3 tyg. preparatami zalecanymi przeciwko tym chorobom.

Najważniejsza jest profilaktyka, tj. odpowiednie sadzenie krzaczków. Rośliny nie powinny rosnąć zbyt gęsto, a miejsce powinno być przewiewne i nasłonecznione. U mnie warunki te są spełnione, bo krzaczki rosną od siebie w odległości 1 m.

Kolcowój szkarłatny jest w pełni mrozoodporny, dlatego nie trzeba go okrywać na zimę.
Dobrze też znosi suszę, wysoką temperaturę czy nadmierną wilgoć. Doskonale nadaje się uprawy w miejskich warunkach, gdyż bardzo dobrze znosi duży poziom zanieczyszczeń komunikacyjnych.

Goja nie ma wysokich wymagań uprawowych. Najlepiej jednak uprawiać ją na glebach żyznych i przepuszczalnych. Roślina nie lubi podłoża gliniastego, ciężkiego i podmokłego.

Producent zaleca nawozić ją w kwietniu, używając Osmocote 5-6M. Ja nawoziłam przefermentowaną gnojówką z pokrzyw w rozcieńczeniu 1:10 i oczywiście podlewałam deszczówką.

Krzewy warto przycinać wiosną (w marcu) przez pierwsze 2 lata po posadzeniu, w celu ich rozkrzewienia.

W pierwszym roku przycina się roślinę na wysokości 30 cm od ziemi. W kolejnym roku cięcie powinno wykonać się na wysokości 40 cm, a w trzecim na wysokości 50 cm. Cięcie ma pobudzać wzrost i zwiększyć plonowanie.
W kolejnych latach, można tylko lekko przycinać roślinę po zbiorach owoców. Jednak nie jest ono niezbędne. Przycina się wtedy zbyt długie pędy.

Od momentu pojawienia się pierwszych czerwonych owoców, prawie codziennie wypatrywałam nowych. Mamy koniec października, a na krzaczkach znajduje się jeszcze mnóstwo owoców w różnej fazie dojrzałości.
Dojrzałe owoce mają intensywnie czerwony kolor, łatwo dają się odczepić od szypułki. Na plantacjach stosuje się osypywanie owoców na rozłożoną tkaninę.

Zapytałam producenta jak (w przyszłości) powinnam suszyć owoce, jeśli pogoda nie sprzyja ich suszeniu w naturalny sposób, tj. na słońcu. Otrzymałam wskazówkę, że można je suszyć np. w piekarniku (mój dopisek: przy niskiej temperaturze), na papierze rozłożonym na kaloryferze lub podobnie jak robi się to z innymi owocami np. w suszarce do owoców.

W tym roku na pewno nie wypróbuję suszenia, bo owoce zjadam na bieżąco. W przyszłym roku liczę na jeszcze lepsze zbiory, więc pewnie będę je również suszyć.

Na razie zajadam się suszonymi owocami zakupionymi w Gojishop.pl.

Kilka pomysłów na dania z goją znajdziecie na moim blogu kulinarnym Apetyt na Ogród.
Są już tam: Curry z owocami wiecznej młodości (klik), Nalewka wiecznej młodości (klik) i Makaron z jabłakmi i owocami goji (klik).
Niedawno upiekłam też Szarlotkę z bananami (klik) do której dorzuciłam trochę owoców goji.

 

Pomysłów na dania z nią mam wiele. Na blogu pojawiła się już zupa z goją (klik) :). Jaka? Zaglądnijcie na stronę Apetyt na Ogród (klik).

Suszone jagody goji można było też wygrać w moim konkursie (klik).

Więcej informacji o Goji znajdziesz tutaj – Jagody Goji – czerwone diamenty (klik).

Jagody Goji – czerwone diamenty

Goji nazywane są w medycynie chińskiej

„czerwonymi diamentami”.

Są (według informacji jakie znalazłam w internecie) najbogatszym w składniki odżywcze pożywieniem na świecie.

Spożywanie jagód goji opóźnia procesy starzenia, oczyszcza krew, wzmacnia oczy, mięśnie i kości (hamuje osteoporozę), poprawia potencję, wzmacnia organizm, działa przeciwnowotworowo. Nazywane są również „owocami długowieczności”.

Podobno stanowią podstawowy składnik diety znanej amerykańskiej piosenkarki Madonny. To dzięki nim zachowuje ona wciąż młody wygląd.

Czy to  nie wystarczy, aby ją mieć we własnym ogrodzie?
Dlatego podczas wiosennych zakupów w centrum ogrodniczym, od razu zwróciłam uwagę na niewielkie krzaczki tej rośliny.
Zdziwiłam się, że można uprawiać ją w Polsce. Jednak zachęcające informacje z etykietki i zapewnienia sprzedawcy, skusiły mnie do jej zakupu.

I nie żałuję, bo pierwsze owoce już mam na krzaczkach.

 

Najpierw pojawiły się delikatne fioletowe kwiaty. Zdobią one krzew przez całe lato, od maja do sierpnia. Zapylenie, prowadzące do zawiązywania owoców odbywa się dzięki owadom.

Sadzenie większej ilości krzewów w sąsiedztwie zwiększa plonowanie. Ja mam dwa krzaczki.

 

 

Zgodnie z opisem na etykietce owoce dojrzewają od sierpnia do października.
U mnie pojedyncze owoce pojawiły się na początku września. Mają interesujący elipsoidalny kształt oraz intensywny, czerwono-pomarańczowy kolor. Są długie na ok. 1 – 2 cm.

 

Można je zjadać prosto z krzaka, a potem wysuszone na słońcu. Zgodnie z informacją producenta – jagody po całkowitym ich dojrzeniu są jadalne.
Owoce są tak delikatne, że aby ich nie uszkodzić nie należy ich zrywać lecz strząsać z krzewu.

Dzięki swojemu delikatnemu smakowi jak i bogactwu dobroczynnych składników, stanowią one (jak podaje internet) często używany składnik dań kuchni chińskiej.
Dodaje się je do ryżu, zup z warzywami oraz do potraw z kurczaka i wieprzowiny. Spożywa się je również jako przekąskę lub jako dodatek do muesli, wypieków i deserów.

Ja wszelkie doznania smakowe mam jeszcze przed sobą. Niech tylko dojrzeją wszystkie zawiązane na krzaczkach owoce :).
Można dodawać owoce goji do herbaty, pić zrobiony z nich odwar. Mnie najbardziej jednak podoba się pomysł na zrobienie nalewki, którą pije się później jako lekarstwo. Na pewno napiszę o tym na blogu Apetyt na Ogród (klik).

Kolcowój szkarłatny (Lycium barbarum) można z powodzeniem uprawiać w ogrodzie bądź w dużej donicy na balkonie.

Roślina jest odporna na mróz, ale także na suszę czy wysoką temperaturę, a także zanieczyszczenie powietrza. Doskonała do miejskich warunków, znosi duży poziom zanieczyszczeń komunikacyjnych i zasolenia gleby. Znosi także nadmierną wilgoć.

Nie ma wysokich wymagań uprawowych. Najlepiej uprawiać jagody Goji na glebach żyznych i przepuszczalnych. Roślina nie znosi podłoża gliniastego, ciężkiego i podmokłego. Stanowisko do uprawy jagód Goji powinno być dobrze nasłonecznione i ciepłe.
Roślina owocuje w 2–3 roku po posadzeniu (u mnie zaowocowały już w tym samym roku). :)

Krzewy warto silnie przycinać wiosną przez pierwsze 2 lata po posadzeniu. Cięcie pobudzi wzrost i zwiększy plonowanie. W kolejnych latach, można lekko przycinać roślinę po zbiorach owoców.

Goja jest silnie rosnącym krzewem o wzniosłym kształcie, dorastającym do 2-2,5 metrów.

Wypuszcza dużo, długich pędów. Potrzebuje podpór.

Z pewnością w przyszłym roku, będzie trzeba wykonać dla nich specjalną konstrukcję .

 

 

 

A oto kilka informacji o zawartości witamin i minerałów (spisane z etykietki).

Owoce zawierają 2500 mg witaminy C w 100 g, co sprawia, że są na 3 miejscu wśród roślin bogatych w tą witaminę. Mają dużo witaminy z grupy B i witaminę E, a także mikroelementy: cynk, żelazo, miedź, wapń, german, selen i fosfor. Zawierają 21 niezbędnych dla zdrowia minerałów i 19 aminokwasów. Zawarty w nich beta-karoten, poprawia wzrok. Literatura podaje, że regularne ich spożywanie wzmacnia odporność organizmu.

Niedawno dowiedziałam się, że Goję rozmnaża się poprzez wysiew nasion.
Można je pozyskać mocząc suszone owoce Goji.
Zakupiłam więc je w sklepie Gojishop.pl i zamierzam ten sposób wypróbować.
O efektach moich prac związanych z produkcją siewek, napiszę z pewnością na blogu.

Większość suszonych owoców zamierzam zjeść, bo moje jagody na krzaczku są ciągle zielone. Dojrzewają bardzo powoli, dlatego na razie muszę zadowolić się suszonymi ;).
Przepisy na dania z Goją zamieszczam na blogu kulinarnym Apetyt na Ogród.
Pierwsze danie to Curry z owocami wiecznej młodości (klik).

 

Suszone jagody goji możesz kupić na gojishop.pl (klik) lub wygrać w moim konkursie (klik). Zapraszam!

Nowe informacje na temat uprawy goji – Goja obsypana owocami (klik).