Piękny polski czosnyczek

czosnek

Czas szybko mija.
Prawie wszystkie zbiory owoców i warzyw mam już za sobą.

Zaczęła się jesień i czas pomyśleć jeszcze w tym roku o uprawach niektórych warzyw.

Właśnie o tej porze wysadzam do gleby ząbki czosnku.

Sadzę go w październiku lub na początku listopada. Można to zrobić również wiosną (w marcu lub na początku kwietnia), jednak sprawdziłam że czosnek posadzony jesienią wytwarza większe główki.

Od prawdziwego polskiego rolnika kupuję na targu piękne, zdrowe i duże główki czosnku.
W zeszłym roku kupiony czosnek miał gigantyczne ząbki dlatego i moje zbiory były również nieprzeciętne – np. pojedyncze ząbki miały wielkość 2 – 3 normalnych. Ciekawe jakie uda mi się kupić w tym roku. ;)

Główkę czosnku dzielę na ząbki bezpośrednio przed sadzeniem. Ząbek wkłada się do gleby piętką do dołu na głębokość 5 – 6 cm. Odstępy pomiędzy nimi to jakieś 6 – 7 cm.

Czosnek lubi glebę żyzną, bogatą w składniki odżywcze, dlatego warto ją odpowiednio przygotować. Można nawieźć ją obornikiem, jednak wtedy należy odczekać jeden rok, gdyż czosnek uprawia się dopiero w drugim roku po oborniku.

Dobrze sadzić go w miejscu gdzie rosły w tym roku rośliny motylkowate: groch, fasola, bób albo zastosować przedplon wysiewając tzw. zielony nawóz. Są to najczęściej łubin, peluszka albo żyto. Gdy tylko roślinki ładnie podrosną przekopuje się je. W ten sposób rozkładają się w glebie wzbogacając ją w cenne składniki.

Nie wolno sadzić czosnku na miejscu, gdzie rosła cebula, por albo czosnek.

W okresie zawiązywania główek (maj – czerwiec) czosnek należy regularnie podlewać.

Gdy pojawiają się „świńskie ogonki” – tak nazywam zawiązujące się kwiatostany, należy je ułamywać albo obcinać. Dla wytworzenia nasion roślina potrzebuje wielu cennych substancji odżywczych a to przeszkadza w tworzeniu ładnych ząbków.

Gdy liście i łodyżki zaczynają zasychać czosnek jest gotowy do zbioru.

Wówczas należy podważyć je łopatką, wyrwać, obsypać z nadmiaru ziemi i suszyć w przewiewnym, zacienionym miejscu.

Po wysuszeniu odciąć łodygi i korzenie.

Taki czosnek (z własnej uprawy) jest niesamowicie aromatyczny. Wykorzystuję go kulinarnie na różne sposoby. Najczęściej używam świeżego, ostatnio jednak postanowiłam zamarynować go w oliwie z dodatkiem listków tymianku. Przepis tutaj (klik).

czosnek (1)