Goja obsypana owocami

W tym wpisie przekazuję nowe informacje na temat uprawy Goji (klik), które z pewnością przydadzą się wszystkim osobom zainteresowanym tą tematykom.

Ja posadziłam dwa krzaczki Kolcowoju szkarłatnego wczesną wiosną.

Ogromne było moje zdziwienie, jak zobaczyłam w sierpniu pierwsze kwiatki, a potem zawiązujące się owoce. Producenci sadzonek dziwią się temu, bowiem zwykle owocowanie rozpoczyna się w 2 – 3 roku po posadzeniu.

 

Obie roślinki bardzo ładnie się rozkrzewiły.

Mam dwie odmiany tej rośliny. Jedną jest na pewno Lycium barbarum „New Big”. Jej owoce mają elipsoidalny, bardziej podłużny kształt niż u tej drugiej, której nazwy nie znam. Na zdjęciach dobrze widać różnicę.

Odmiany ‚No1′ i ‚New Big’ są słodsze, pozbawione specyficznej dla Goi goryczki. Odmiana ‚Korean Big’ ma owoce z goryczką.

Krzaczki mojej goji zostały w tym roku zaatakowane przez mączniaka prawdziwego. Na listkach pojawił się biały, mączysty nalot.
Nie są również odporne na szarą pleśń.
Podobno wilgotna aura oraz chłodne o tej porze roku noce sprzyjają rozwojowi chorób.

W tej chwili już nic nie można zrobić.
Wiosną, gdy roślina zacznie rosnąć można profilaktycznie stosować opryski co 2-3 tyg. preparatami zalecanymi przeciwko tym chorobom.

Najważniejsza jest profilaktyka, tj. odpowiednie sadzenie krzaczków. Rośliny nie powinny rosnąć zbyt gęsto, a miejsce powinno być przewiewne i nasłonecznione. U mnie warunki te są spełnione, bo krzaczki rosną od siebie w odległości 1 m.

Kolcowój szkarłatny jest w pełni mrozoodporny, dlatego nie trzeba go okrywać na zimę.
Dobrze też znosi suszę, wysoką temperaturę czy nadmierną wilgoć. Doskonale nadaje się uprawy w miejskich warunkach, gdyż bardzo dobrze znosi duży poziom zanieczyszczeń komunikacyjnych.

Goja nie ma wysokich wymagań uprawowych. Najlepiej jednak uprawiać ją na glebach żyznych i przepuszczalnych. Roślina nie lubi podłoża gliniastego, ciężkiego i podmokłego.

Producent zaleca nawozić ją w kwietniu, używając Osmocote 5-6M. Ja nawoziłam przefermentowaną gnojówką z pokrzyw w rozcieńczeniu 1:10 i oczywiście podlewałam deszczówką.

Krzewy warto przycinać wiosną (w marcu) przez pierwsze 2 lata po posadzeniu, w celu ich rozkrzewienia.

W pierwszym roku przycina się roślinę na wysokości 30 cm od ziemi. W kolejnym roku cięcie powinno wykonać się na wysokości 40 cm, a w trzecim na wysokości 50 cm. Cięcie ma pobudzać wzrost i zwiększyć plonowanie.
W kolejnych latach, można tylko lekko przycinać roślinę po zbiorach owoców. Jednak nie jest ono niezbędne. Przycina się wtedy zbyt długie pędy.

Od momentu pojawienia się pierwszych czerwonych owoców, prawie codziennie wypatrywałam nowych. Mamy koniec października, a na krzaczkach znajduje się jeszcze mnóstwo owoców w różnej fazie dojrzałości.
Dojrzałe owoce mają intensywnie czerwony kolor, łatwo dają się odczepić od szypułki. Na plantacjach stosuje się osypywanie owoców na rozłożoną tkaninę.

Zapytałam producenta jak (w przyszłości) powinnam suszyć owoce, jeśli pogoda nie sprzyja ich suszeniu w naturalny sposób, tj. na słońcu. Otrzymałam wskazówkę, że można je suszyć np. w piekarniku (mój dopisek: przy niskiej temperaturze), na papierze rozłożonym na kaloryferze lub podobnie jak robi się to z innymi owocami np. w suszarce do owoców.

W tym roku na pewno nie wypróbuję suszenia, bo owoce zjadam na bieżąco. W przyszłym roku liczę na jeszcze lepsze zbiory, więc pewnie będę je również suszyć.

Na razie zajadam się suszonymi owocami zakupionymi w Gojishop.pl.

Kilka pomysłów na dania z goją znajdziecie na moim blogu kulinarnym Apetyt na Ogród.
Są już tam: Curry z owocami wiecznej młodości (klik), Nalewka wiecznej młodości (klik) i Makaron z jabłakmi i owocami goji (klik).
Niedawno upiekłam też Szarlotkę z bananami (klik) do której dorzuciłam trochę owoców goji.

 

Pomysłów na dania z nią mam wiele. Na blogu pojawiła się już zupa z goją (klik) :). Jaka? Zaglądnijcie na stronę Apetyt na Ogród (klik).

Suszone jagody goji można było też wygrać w moim konkursie (klik).

Więcej informacji o Goji znajdziesz tutaj – Jagody Goji – czerwone diamenty (klik).

30 Komentarze

  1. Witam . Goje mam już około 6 lat niestety jeszcze żadnych owoców
    w sumie to 4 krzewy, kwitną wszystkie ale nie owocują co może być powodem ? Ponadto od końca września zaatakował mączniak – jeden oprysk był na wiosnę na mączniaka kiedy nie było jeszcze liści, Proszę o radę co może być tego powodem.

  2. Nie wiem, czy to dziwne, ale mi też zaczęły od razu rosnąć po posadzeniu, ale może to być kwestia, że ja kupiłam już sadzonki wysokie na jakiś 1m, czyli z tego, co piszesz o podcinaniu, to może one już miały ok.2 lat? Albo to po prostu kwestia dobrej gleby i nawożenia (to akurat na pewno u mnie miało miejsce;-) ) Niemniej bardzo dziękuję za ten wpis, bo nie wiedziałam jak suszyć te jagody, i pozdrawiam

  3. Goję wyhodowałem z nasion owców suszonych kupionych w biedronce.Nasionek było bardzo dużo. W doniczce wzeszły bardzo gęsto.Wybrałem najokazalsze 10 szt.i rozpikowałem po jednej do każdej z doniczek.Doniczki wykonałem z plastykowych butelek po mleku .Powinny być wysokie.Podlewałem wodą odstałą z kranu.W maju już miały wysokość ok. 15 cm. Wysadziłem do gruntu na dobrze nasłonecznionym miejscu.Wszystkie rosną okazale mają po około 4 m. Owoce pojawiły się w 3 roku od wysiania nasionek.Pędy przywiązuję do 3 metrowego palika.Opryski od chorób stosuję takie same jak przy opryskiwaniu pomidorów 2 łyżki stołowe wody utlenionej 3% na 1 litr wody.W marcu mam zamiar dokonać cięcia pędów w celu uzyskania ładnej estetycznej korony.

  4. W zeszłym roku miałam kilka owoców, bez szału, w tym nie mam ani jednej. Nie wiem dlaczego mój krzak tak skąpo owocuje. Natomiast silnie się rozrasta i ma masę pędów i liści.

  5. GOJĘ mam w swoim jadłospisie od dawna i dodaję ją właściwie do wszystkiego; do wszelkiego rodzaju sosów, do twarożku, do kompotów… przed użyciem myję te „jagódki” w dobrze ciepłej wodzie i odcedzam na sitku… nie zalecam jeść 60-70 jagódek dziennie…

  6. Jedni piszą że owoce goji są zdrowe inni że trujące może ktoś mnie napiszę jak to jest z tymi owocami . A może to jakaś inna odmiana goji Proszę o radę ale naprawdę niech napiszę ten co się zna na tych owocach . Dzięki za radę .

  7. A ja kupiłam w tym roku krzak Goji z biedronki no i też już w tym roku mam owoce :) . Tylko że są normalnie okropne w smaku. Mają goryczkę no i taki bardzo jakiś mdły posmak. Zero jakiegoś słodszego smaku masakra. Nawet zapijając je sokiem to sok mi się gorzki po nich wydaje masakra. Czy je mozna jeść od razu jak dojrzeja? czy po jakiś przymrozkach tak jak różę? Pomóżcie

  8. Serdeczne dzięki za wyczerpującą wiadomość na temat GOJI. Pierwszy rok mam owoce, witki 3 metrowe powyrastały, pięły się po ziemi. Naturalnie kije i podwiązywałam, ale bałam się dalszego wzrostu. Wyjaśniliście mi i za to serdeczne dzięki jeszcze raz. Powodzenia.

  9. Witam 2 rok mija a ona jak szalona owoców bardzo dużo już w pierwszym roku miała dużo urosła z 0,3 metra do 1 metra w tym roku gdybym nie przyciął to chyba by miała powyżej 2 metrów.
    Problemy: Maczniak i niewielka ilośc zjedzonych liści przez opulchniaka który zjadł mi prawie całe jagody kamczackie posadzone po obu stronach goji.

  10. Ja mam posadzone dwa rodzaje Goji, jedne z kolcami są niższe a drugie bez kolców i wysokie. te z kolcami kwitną podobno wcześnie a te bez kolców później i kwitną do jesieni. U mnie zakwitły w październiku i nie miały owoców. Podobno lepsze są te kolczaste.

  11. moja goja rosnie jak szalona -posadziłam dwie obok siebie w odległości około 1.5 m -tylko nie wiem jakie to odmiany czy różne czy takie same są oby dwie-moze ktos mi doradzi ile pedów zostawić i o ile skrócić te długie pędy -czy ona owocuje na starych czy młodych pędach-moja goja ma dopiero 2 lata

  12. W tym roku posadziłam krzaczek z biedronki. Rośnie do góry i ładnie. Jest tylko jedna i ciekawa jestem czy posadzić więcej tak jak borówki i jagody. Czy jedna goja wystarczy by kwitła i owocowała.

  13. Owoców, ani ziół nie suszy się na słońcu, to jest podstawowa zasada w tym temacie. Suszy się w ciepłym i przewiewnym miejscu w czasie ładnej pogody, gdy nie ma wilgoci. Trochę jak z grzybami, tylko nie w bardzo rozgrzanych miejscach. Wysuszone trzymaj w szczelnym opakowaniu, bo zgniją, jak i inny susz, jak będzie miał zbyt dużo wilgoci!

  14. Ja także posadziłam tą ciekawą roślinę o ładnych owocach na wiosnę a teraz mam pnącza wysokości 4 metrów i nie wiem co z nimi zrobic! Nie sądziłam, że ta roślina rośnie w takim tempie i zastanawiam się czy ją przyciąc w niedługim czasie i jak bardzo. Miejsce było dobrze zaprawione próchniczną ziemią. Na jakich pędach owocuje krzew Goi? Nie mogę znaleźc żadnego wpisu na ten temat? Dziękuję za odpowiedź, jeśli się taka ukaże,
    Co do Mączniaka prawdziwego, to atakuje także Azalie, rzadziej Rododendrony. Lepiej nie czekac do przyszłego roku i teraz dokonac małych oprysków preparatami na tego dewastatora roślin. Trzeba zlewac konsekwentnie, w małych ilościach liście i łodygi, jak jest słoneczna pogoda oraz dolewac preparatu do korzenia rośliny. W ten właśnie sposób udało mi się pozbyc, tego pasożyta z mojej Azalii.

    • Najlepszy środek na Grzyby, pleśni ,wirusy,mszyce i inne szkodniki jest to woda utleniona (nadtlenek wodoru) 5 małych łyżeczek 3% wody utlenionej na 10 litry wody.Podlewać roślinę raz na 2 tygodnie nie częściej! I robić opryski utlenia mszyce i inne szkodniki grzyby pleśni i wirusy na liściach i sadzonkach.Jest trudno znaleźć te informacje ale ja znalazłem.Korzenie roślin dostając atomowego tlenu rozrastają się dobrze są grube w ziemi są utleniane wirusy choroby grzyby , pleśnie i bakterie.Opryski robić od spodu liści na mszyce bardzo dokładnie kiedy nie ma deszczu.

      • Trudno w to uwierzyć, że w takim stężeniu woda utleniona jest w stanie pomóc roślinom… Borykam się z różnymi chorobami roślin i bez chemii trudno mi (szczególnie po tak łagodnej zimie) wyobrazić sobie ładnie funkcjonujący ogród – dlatego pewnie warto wypróbować Twój sposób na grzyby itp. szkodniki. ;)

  15. Mi się marzy zrobić taką nalewke z goji. Problem w tym, że jeszcze nie zasadziłam swojego krzaczka. Z suszonych może też by jakaś wyszła co?

  16. lubię mieć w swoim ogrodzie warzywa i owoce, z których mogę coś mieć, tzn. nie przepadam za kwiatkami, tylko dużo z nimi pracy i zajmują ziemię. Krzaczek goji posadziłam w tym roku i mam nadzieję, że już w przyszłym zacznie owocować bo był odść duży. Zamierzam robić z owoców sok, na chudzianka.pl/suplementy-i-sok-z-jagody-acai-i-goji-jagody-a-odchudzanie-i-zdrowie przeczytałam, że jest bardzo zdrowy.

    • Moniko, Soku nie robiłam, bo niezbyt dużo miałam owoców. Robię nalewkę z suszonych owoców i popijam na zdrowie. ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.